W Moskwie zima. Piekna zima, ktora przyszla duzo wczesniej niz rok temu. Oznacza to mniej wiecej permanentnie brudne buty, mokre skarpetki i czapke na glowie. Szkoda, ze w Polsce taki snieg to coraz wieksza rzadkosc:



Niedawno zaczelam nowy projekt z jednym z moich ulubionych rosyskich rezyserow Pavlem Lunginem. Pamietam kiedy ogadalam jego filmy i myslalam, ze fajnie byloby z nim popracowac... tak, czasami trzeba uwazac o czym sie marzy...
 Na poczatek naszej wspolpracy bylam na oficjalnej premierze jego nowego filmu "Car". Od razu rozpoczelismy etap przygotowan do nastepnego i rezyser cieszy sie, ze montarzysta chce w nim uczestniczyc. Po doswiadczeniu z "Brestskaya Krepost" wiem, ze obecnosc montarzysty na planie (a nawet w preprodukcji) jest cenna (chociaz nie nieozdowana). Mozna wiele trudnych scen interesujaco rozkadrowac. Pomyslec o ciekawych polaczeniach miedzy scenami... Tak wiec przez najblizsze kilka miesiecy zamiast wybuchow i dymu, bede sie karmic opera, ekranizujemy bowiem luzno "Pikowa dame".


Name:

Komentarze:

03.12.2009, 01:43 :: 79.186.184.48
o.
Łoj!

02.12.2009, 22:29 :: 92.243.181.156
mckarla
Iwan Grozzzzznnnyyyyy

01.12.2009, 00:09 :: 83.8.250.233
o.
Ee, nicziewo, nicziewo! A czto u was na stale zdies? "Borys Godunow" Zuławskogo ili "Aleksandr Niewskij"...

29.11.2009, 09:42 :: 92.243.181.156
mckarla
Da, Ostrov i Svadba i TaxiBlues :). A ja juz zaczelam pisac montazystka przez "rz"... co za wstyd

26.11.2009, 23:34 :: 83.8.162.218
oglądaczka
O, o... Ostrov, da?