Link 17.05.2007 :: 16:11 Komentuj (1)
Kolejne spaskudne chorobsko sie przypaletalo i zepsulo mi dlugi, majowy weekend w Polsce. Przepraszam wszystkich, z ktorymi sie nie spotkalam, ale na chorobe sie nic nie poradzi - tak to juz jest w tym klimacie. Moj plan treningowy tez poszedl w diably, dopiero dwa dni temu, znow zaczelam biegac.

Oczywiscie, mimo choroby, dalej ciezko pracuje. Teraz montuje "teaser" do Cannes. Rezyser jedzie wypromowac nasze dzielo, wiec potrzebny jest zachecajacy zwiastun (wlasciwiee cos duzo dluzszego niz zwiastun - teaser). 25 maja lecimy do Izreala, do Eljah na jakas konferencje. Dokladnie, nie wiem jaka, ale bedziemy tam mieli prezentacje sekwencji naszego filmu. Ja przedewszystkim jade sobie wypoczac i pozwiedzac, a konferencja jest dobrym pretekstem, wiec zaczecam do odwiedzenia mojego blogu za kilka dni - fotki z Jerozolimy gwarantowane...

A tymczasem skrzyzowanie obok mnie o zmroku - 8 pasow z jedna strone i 8 w druga:



W godzine szczytu wyglada jeszcze lepiej

Link 27.05.2007 :: 10:30 Komentuj (0)

W piatek wyruszylismy na maly
wypoczynek do Izraela. Pretekstem byla konferencja poswiecona
reklamie. Rosyjscy uczestnicy jeszcze przed odlotem zaczeli sie
integrowac. Za oczywiscie ja nie bardzo, no bo z jezykiem wciaz tak
sobie, a pech chcial, ze kogo nie zagadywalam, to z angielskim bylo
kiepsko.
Kiedy wyladowalismy w Tel-Awiwie,myslalam ze wrocilam do
Californi. Palmy, piasek i pusto dookola.



Cala grupa
zapakowala sie do trzech autobusow i wyruszyla w strone hotelu, a my
(w sumie 8 osob) wynajelismy dwa auta (ja prowadzilam Chevy Malibu
3.4 - automatic) i pojechalismy zobaczyc Morze Martwe. Po drodze
wstapilismy na najswiezsz obiad jaki jadlam w zyciu


Nad
morze dotarlismy o zmroku, co nie przeszkodzilo, zeby sie wykapac, a
wlasciwie dryfowac, bo stezenie soli uniemozliwia jakiekolwiek
zanuzeni. Lezalam wiec sobie na plecach, podziwiajac gwazdy i
ksiezyc, przy "dencingowej" muzyce dochodzacej z
pobliskiego hotelu.

Plaza nad Morzem Martwym o zmroku:


Dlugo nam zajelo zanim oplukalismy sie z
soli i ruchylismy do naszego Harods Sheratona w Eilat nad Morzem
Czerwonym, przy granicy z Jordania:


Drugi dzien byl poswiecony konferencji.
Melismy okazje zaprezentowac kilka scen z naszego filmu i byla to
nasza premiera, dla tak szerokiej publicznosci (150 osob). Ja mialam
pietra strasznego, a moj rezyser byl caly blady. Okazalo sie, ze
niepotrzebnie, bo przyjecie bylo fantastyczne. Niepodziewalismy sie
tego, bo ludzie zwazani z reklama sa raczej bardoz krytyczni. Na
koniec otrzymalismy gromkie brawa i przez kilka nastepnych godzin,
ktos podchodzil, zeby podyskupowac o filmie.

Zaczod slonca nad Morzem Martwym:


Wieczor
zostalismy zaproszeni na impreze urodzinowa szefa firmy Rambler (taki
rosyjski Onet) na statku. Statek byl zaopatrzony we wszystko co
potrzebne do dobrej zabawy, a gwozdziem byla kolacja z ryba, ktora
jesze kilka minut wczesniej mila jeszcze plany na przyszlosc.




Spedzilismy niezwykle relaksujacy czas, plywajac po morzu i zeby
zrownowazyc doznania po imprezie poszlismy z kolega Shanem troche
zaszlac:

Dlugo mnie namawial, ale w koncu uleglam i szczerze
mowiac zrobilabym to jeszcze raz  (Prosze zwrocic uwage na te obroty):


Dzisiaj jedziemy do Jerusalem









O MNIE

ZOSTAW ŚLAD
[Księga gości]


KATEGORIE
New York(4)
Wroclaw(4)
Los Angeles(12)
Moscow(29)


ARCHIWUM
2017
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik


LINKI
The Memories of Rooms
AgMac\'s Party


Design by
McKarla



My status


Ratujmy Darfur!



Najlepsze Blogi