W koncu przebieglam swoj pierwszy maraton. Silesia Maraton w Katowicach byl moim debiutem. Czas duzo ponizej oczekiwan, ale bylam przeziebiona caly tydzien i ciesze sie, ze dotralam do mety (4 godziny 21minut).







Nastepny maraton planuje na wrzesien (12) w Moskwie. Pobicie zyciowki gwarantowane! A jesli ktos jest ciekaw jak sie czuje maratonczyk dzien po, oto film, z ktorym sie w 100% utozsamiam.





Poniewaz poprzedni projekt nie doszedl ostatecznie do skutku, za dwa tygodnie jestem w Minsku na nastepnym wojennym kinie. Tytul "Krakow"!
Name:

Komentarze:

15.09.2012, 05:30 :: 151.188.105.153
CbTndALgIAPw
Luci je1 ti přeji tedy mnoho štěsted v nove9m studiu a hlavně aby si vše zvle1dla tak jak si představuješ. A Janičce přeji šťastnfd let. Měj se hezky těšedm se až se k tobě jedonu do studia vre1tedm a to si piš že vre1tedm. Martina.

18.11.2010, 16:53 :: 87.105.189.82
pilnysluchacz
Ello Karla! Jak tam projekty i maratony? Napisz coś, bo ta cisza aż dzwoni...)

09.05.2010, 02:55 :: 83.4.144.65
cz.
"Wojennym"? Ale nie "Wawel", na pewno???... W takim razie oskar za rolę dla pani na przejściu dla pieszych (z "The day after the Marathon"). I medal dla TEJ na zdjęciu w małej, małych czarnych, pod Spodkiem. Czyli kończy się sezon na maratony, Bogu dzięki!!!
P.S. Co to może być ten "Krakow"... wojenny... I na pewno nie futurystyczny?!